Kobieca wersja biznesu – Ewa Rogozińska

Kobieca wersja biznesu – Ewa Rogozińska

Czy płeć ma znaczenie w biznesie? Można by zapytać, po co poruszać ten temat. Prawo przecież nie dopuszcza zachowań noszących znamiona dyskryminacji ze względu na płeć, a czasy nierówności płci w naszej części świata już dawno się skończyły. Jednak mimo wielu zmian w prawie, dane statystyczne w dalszym ciągu wskazują na wiele nierówności, pomimo że te same dane potwierdzają, że kobiety z roku na rok osiągają lepsze wyniki pod względem wykształcenia, kwalifikacji, znajomości języków obcych i innych kompetencji.

W Polsce kobiety stanowią ok. 53% ogółu społeczeństwa i ponad 50% ludności w wieku produkcyjnym. Są na ogół lepiej wykształcone, a także o wiele lepiej znają języki obce niż mężczyźni. Co więcej, Polska zajmuje 7. miejsce w Europie pod względem samozatrudnionych kobiet i 4. miejsce wśród kobiet pracodawców. Jeżeli wziąć pod uwagę zarobki i stanowiska kierownicze, tendencja jest odwrotna: w Europie w dalszym ciągu lepiej zarabiają mężczyźni, a różnice sięgają nawet 30% i więcej. Przykładem nierównej dystrybucji stanowisk mogą być spółki notowane na Giełdzie Papierów Wartościowych w Warszawie, gdzie w latach 2015–2016 w zarządach i radach ponad 900 spółek zasiadały 6854 osoby, przy czym liczba kobiet wynosiła zaledwie 870.

Jak wynika z powyższych danych, kobiety mają do dyspozycji wiele przewag konkurencyjnych na rynku pracy i przedsiębiorczości, lecz w zdecydowanej większości powierza im się role drugoplanowe. Dlaczego – pomimo wysokich kompetencji kobiet – jednak to mężczyźni są właścicielami i szefami większości działających przedsiębiorstw?

Co za historia!

Trzeba jednak zdać sobie sprawę z tego, że kobiety zaczęły de facto „istnieć” w społeczeństwie jako równoprawne obywatelki zaledwie niecałe 100 lat temu, co w odniesieniu do ponad 2000 lat kształtowania się nowożytnego świata jest zaledwie mgnieniem historii.

Kobiety najwcześniej uzyskały prawa wyborcze w Nowej Zelandii (1893 r.). W 1918 r. kobiety uzyskały prawa wyborcze w Polsce, w Niemczech i w Wielkiej Brytanii, po wielu latach walki o swoje prawa. W Stanach Zjednoczonych kobiety mogły zacząć korzystać ze swoich praw wyborczych w 1920 r. dzięki 19. Poprawce do Konstytucji Stanów Zjednoczonych. Francja dopiero w 1944 r. zdecydowała się na ten krok, a Szwajcaria w 1971 r. Najpóźniej prawa wyborcze uzyskały kobiety w Liechtensteinie (1984 r.), w Zjednoczonych Emiratach Arabskich (2006 r.) i w Arabii Saudyjskiej (2015 r.), natomiast w Brunei i w Libanie kobiety do dzisiaj tych praw nie mają.

Dostęp do edukacji kobiety uzyskały dopiero na przełomie XIX i XX wieku. Polskie uniwersytety otwarto dla kobiet dopiero w 1894 r. W związku z tymi ograniczeniami kobiety nie mogły zajmować określonych stanowisk – nie mogły, na przykład, wykonywać zawodów prawniczych, co wynikało z przekonania, że kobiety są zbyt wrażliwe. Pierwszą kobietę w Polsce mianowano na sędziego dopiero w roku 1929, a jej podanie o to stanowisko rozpatrywano przez 18 miesięcy. Kobiety nie mogły także uczestniczyć w olimpiadach sportowych – po raz pierwszy kobiety dopuszczono do zawodów lekkoatletycznych na igrzyskach olimpijskich w Amsterdamie w 1928 r.

W małżeństwie kobiety nie miały żadnych praw – w Polsce dopiero od 1921 r. z Polek zdjęto obowiązek prawny posłuszeństwa mężowi, co oznacza, że mogły też rozporządzać własnym majątkiem. Prawo do posiadania własnych pieniędzy otrzymały w 1882 r. Angielki jako pierwsze na świecie, jednak tylko zamężne kobiety. W Polsce dopiero od 1946 r. kobieta miała prawo do posiadania odrębnego majątku i własnego konta w banku.

Ponadto kobiety nie mogły wiązać się z cudzoziemcami, tzn. zgodnie z ustawą o obywatelstwie państwa polskiego z 1920 r. kobiety traciły polskie obywatelstwo, gdy zawierały związek małżeński z obywatelem innego państwa. Z kolei mężczyzna poślubiający cudzoziemkę nie tracił swego obywatelstwa, a jego żona nabywała polskie obywatelstwo. Dodając do tego fakt, że kobiety nie miały dostępu do antykoncepcji (pierwsze pigułki antykoncepcyjne pojawiły się w Polsce w latach 60.) i nie miały prawa do aborcji[1], szanse na wolność ekonomiczną i społeczną kobiet były niewielkie.

Czy zatem płeć ma znaczenie w biznesie? Tak. Płeć biologiczna i kulturowa ma znaczenie w każdym aspekcie naszego życia, dlaczego więc nie miałaby mieć znaczenia w biznesie?

Płeć biologiczna i kulturowa

Zacznijmy od tego, co widać, czyli od cech biologicznych. Kobiety i mężczyźni, mając inną budowę ciała, dysponują inną siłą fizyczną – w zdecydowanej większości to kobiety są fizycznie słabsze i niższe od mężczyzn. Może wydawać się, że we współczesnym świecie siła fizyczna nie jest tak ważna, jednak odziedziczone pierwotne doświadczenia, lęki i instynkty w dalszym ciągu każą nam utożsamiać siłę fizyczną z dominacją. Aspekt siły i wzrostu ma zatem wpływ na postrzeganie rzeczywistości – kobiety inaczej będą oceniać zagrożenia i możliwości ich pokonania, a co za tym idzie inne czynniki zadecydują o tym, czy podejmą określone ryzyko.

Kobiety mają też inną wrażliwość i cechuje je inna inteligencja emocjonalna – to, co wzruszy kobietę, może rozśmieszyć mężczyznę, a tam, gdzie kobieta pójdzie za głosem intuicji, mężczyzna będzie potrzebować konkretnych danych, aby zrobić pierwszy krok. To z kolei oznacza, że kobiety i mężczyźni inaczej dochodzić będą do wyznaczonych celów. Jeśli dodać do tego wzorce kulturowe, tradycje oraz różnego rodzaju stereotypy i przekonania, coraz trudniej będzie można mówić o równości, niezależnie od tego, która płeć, miałaby równać do której.

Komunikacja międzypłciowa

Biorąc wszystkie te uwarunkowania pod uwagę, nie można zapomnieć o tym, że jako istoty społeczne musimy się komunikować ze sobą. Istnieje teoria, że to kobiety są twórcami języka, co jest wynikiem procesu ewolucji i podziału ról społecznych. Jako że zadaniem mężczyzn było zdobycie pożywienia, nie odgrywali oni takiej roli w opiece nad potomstwem jak kobiety, które komunikowały się ze swoimi dziećmi, uczyły je i pokazywały, co i jak należy wykonać. Żyjąc w gromadach, kobiety komunikowały się też między sobą, tworząc tzw. ognisko domowe i doskonaląc zdolności interpersonalne. Przypuszcza się także, że kobiety mają duży udział w stworzeniu tego, co dzisiaj nazwalibyśmy kalendarzem. Obserwując swoje ciało i cykliczność menstruacji, potrafiły przewidzieć jej nadejście wraz ze zmianami faz księżyca. Nauka później potwierdziła tę zależność.

Komunikując się w codziennym życiu, nie zdajemy sobie sprawy z tego, jak ważną rolę pełni język
i rozumienie słów lub sposób ich interpretacji przez mężczyzn i kobiety. Deborah Tannen, amerykańska socjolingwistka, uważa, że pomimo faktu, iż dziewczynki i chłopcy wychowują się w tym samym środowisku, dorastają w odmiennych światach słów, a zatem odmiennie pojmują rzeczywistość i ludzi oraz stosunki między nimi. Dla kobiet bowiem komunikowanie się, czyli rozmowa, oznacza porozumienie i tworzenie więzi. U mężczyzn rozmowa, a raczej mowa, koncentruje na tym, by przyciągnąć uwagę, aby zachować niezależność oraz zdobyć i utrzymać pozycję w hierarchii. Potwierdziły to badania nad komunikacją międzypłciową, gdzie zdefiniowane zostały dwa podejścia do rozmowy oraz zachowania kobiet i mężczyzn, tj. symetryczny i asymetryczny. Symetria, charakterystyczna dla kobiet, zapewnia równy dostęp do głosu i umożliwienie wypowiedzenia się drugiej osobie. Mężczyźni z kolei działają na zasadzie asymetrii, czyli przerywają sobie wypowiedzi, wchodzą w słowo itp., chcąc zamanifestować swoją wyższą pozycję w hierarchii.

Różnorodność i biznes

Czerń i biel to kolory ostateczne. Postrzegając świat jako czarno-biały, stajemy się ubożsi o miliony barw
i odcieni, które stanowią miąższ życia. Świadomie wybieramy ignorancję, upierając się, że właściwy obraz to ten, który my widzimy. Odrzucamy inne kolory, których nawet nie znamy, a które mogłyby nam się spodobać. Sami ograniczamy własną percepcję i rozumienie świata, zbrojąc się w lęk przed nieznanym.

Różnorodność jest wspaniała i niezwykle potrzebna. Różnorodność otwiera nowe szanse i pozwala odkrywać nowe nieznane przestrzenie. Różnorodność to gwarancja rozwoju zarówno osobistego, jak i zawodowego. Kobiety i mężczyźni to niewyczerpane źródło różnorodności. Szczególnie we współczesnym zarządzaniu absolutnie nie można ignorować tych różnic, lecz skutecznie je wykorzystywać. Dzisiaj w krajach cywilizacji zachodniej kobiety są w większości samodzielne i samowystarczalne, niemniej bardzo często zmagają się z różnymi stereotypami, którym niejednokrotnie ulegają, walcząc ze społeczno-genetycznym ciężarem ubiegłych wieków.

Kobiety w biznesie niejednokrotnie udowodniły, tak jak autorki niniejszej książki, że sukces jest także kobietą. Zdobyły szczyty, przekraczając granice własnych lęków i słabości, a także granice międzynarodowe i kulturowe, wyzwalając się z gorsetu stereotypów. Wykazały, że na całym świecie jest potrzeba i miejsce na biznes kobiet, które mają nie tylko potrzebę przetrwania, lecz także ogromne pragnienie odkrywania, zdobywania, ryzykowania i nieustannego uczenia się oraz dzielenia się efektami swojej pracy, angażując się w działalność charytatywną i społecznie odpowiedzialną. Biznes w wersji kobiecej tworzy nowe szanse rozwoju dla społeczności lokalnych i globalnych, oferując wachlarz wyjątkowych cech kobiecych, takich jak relacyjność, porozumienie i komunikacja.

Komunikujmy się, aby świat był lepszy!

[1] Zgodnie z wydanym przez polskiego prezydenta rozporządzeniem z 1932 r. wprowadzono wymóg, aby konieczność medyczna usunięcia ciąży była potwierdzona przez dwóch lekarzy innych niż przeprowadzający zabieg, a uzasadnione podejrzenie, że do zapłodnienia doszło wskutek przestępstwa musiało być opatrzone odpowiednim zaświadczeniem prokuratora. W momencie wejścia w życie było to jedno z najbardziej liberalnych ustawodawstw aborcyjnych w Europie.

Ewa Rogozińska
Międzynarodowy ekspert z zakresu komunikacji międzykulturowej i etyki w biznesie